Powolny uśmieszek, niczym plama oleju na wodzie, wpełzł na twarz Ronalda, po czym rozległ się śmiech pozbawiony krzty ciepła. "Zawsze wiedziałem, że jesteś bystra. Inteligentna. Nawet odważna." Pochylił się do przodu, opierając łokcie o wypolerowany mahoń biurka, tworząc w nim bliźniacze wgłębienia. "Ale nie głupia."
Olivia starannie ukrywała emocje, lata praktyki pomagały jej zachować fasadę spok






