Kiedy Olivia wybiegła z gabinetu Ronalda, stukot jej obcasów o wypolerowaną marmurową podłogę rozbrzmiewał niczym odliczanie w jej głowie. Chłodna pustka w piersi rozprzestrzeniała się, paraliżując opuszki palców, gdy nieświadomie gładziła delikatną skórę szyi, gdzie jego palce odcisnęły swój ślad. Metaliczny smak strachu utrzymywał się na jej języku, mieszając się z resztkami drogiej szminki, któ






