Sophie zamknęła za sobą drzwi i osunęła się po nich, łapiąc płytki, nierówny oddech. Ciężar tego, co się właśnie wydarzyło, napierał na jej pierś jak coś fizycznego, ciężkiego i wymagającego. Drżące palce powędrowały do jej ust – ust, które wciąż płonęły wspomnieniem pocałunku Gabriela, uczuciem, które nie chciało zniknąć, bez względu na to, jak bardzo tego pragnęła. Smak jego ust wciąż się utrzym






