Obcasy Olivii wystukiwały rytm na marmurowej podłodze lobby Felix Enterprises, każdy krok rozbrzmiewał niezachwianą pewnością siebie, którą pielęgnowała przez piętnaście lat korporacyjnych wojen. Wygładziła jedwabną bluzkę Burberry – w istocie zbroję – i wciągnęła powietrze, w którym unosił się znajomy zapach skóry i sukcesu. Dziś będzie dobry dzień, szepnęła do siebie, smakując te słowa jak modli






