Światła fluorescencyjne nagle wydały się zbyt jaskrawe, pokój zbyt mały, powietrze zbyt rzadkie. Jej serce odprawiało bolesną gimnastykę na tle żeber.
"Zrezygnować?" Słowa wyszły zduszone, ledwo rozpoznawalne jako jej własny głos. "Ale rodzina Felixów ma największy pakiet akcji..."
Uśmiech Whitmore'a przypominał rekina wyczuwającego krew. "I czy nie rozumiesz, co to oznacza?" Pochylił się lekko, a






