Dom pogrążył się w nocnej ciszy, przerywanej jedynie miarowym oddechem Gabriela obok. Światło księżyca przesączało się przez zwiewne zasłony, rzucając na ściany dziwne cienie, które zdawały się tańczyć z jej demonami. Gabriel spał spokojnie, ale Adora leżała bezsennie, a jej umysł był burzą lęków i żalów. Za każdym razem, gdy zamykała oczy, widziała zadowolony uśmieszek Carlosa, słyszała jego szyd






