Kiedy wszedł do salonu, Susan go zobaczyła i podbiegła radośnie.
– Panie Wood... hej? Dlaczego jest pan mokry?
Po całej nocy ubrania Shawna wciąż były wilgotne.
Susan chciała wyciągnąć rękę i dotknąć materiału, ale Shawn odtrącił ją i szybkim krokiem ruszył na górę.
– Panie Wood...
– Jeśli nie masz nic do powiedzenia, wyjdź!
– Ja... ja po prostu tęsknię za panem.
Sylwetka Shawna zniknęła u szczytu






