Gale podniosła wzrok i zobaczyła przed sobą Auruma.
Uratował ją...
– Nic ci nie jest? – zapytał Aurum.
– Dziękuję... Dziękuję, panie Lefting!
Gdyby nie on, dziecko z pewnością nie byłoby bezpieczne.
– Och, Gale, wszystko w porządku? – Duphine udała, że podchodzi z troską i zapytała: – Dlaczego jesteś taka nieuważna? Musisz patrzeć pod nogi, kiedy chodzisz. Nie ekscytuj się tak na widok pana Leftin






