„Shawn, ile razy popychałeś mnie do ostateczności...”
Gale odtrąciła jego rękę, uniosła kąciki ust i uśmiechnęła się. „Nadejdzie taki dzień...”
Te słowa były nieco niewytłumaczalne. Shawn nie zrozumiał i zmarszczył brwi.
„Nie wiesz, co to znaczy?” Uśmiech Gale stał się szerszy. „To nie ma znaczenia. Dowiesz się, kiedy nadejdzie czas”.
„O czym ty mówisz?”
„Shawn, nadejdzie dzień, kiedy odkryjesz, ż






