Zapomniała, że osobą stojącą przed nią był Shawn.
On potrafił ją przejrzeć.
Niemożliwe, by niewinna osoba zachowywała się w ten sposób.
– Susan, czy masz coś na obalenie słów Gale? – Głos Shawna był chłodny do szpiku kości.
– Panie Wood, ja… ja…
– Brak odpowiedzi?
Susan była tak zdenerwowana, że zaczęła się jąkać: „Panie Wood, ona, to, to… ja, ja…”
Shawn pochylił się lekko. Jego oczy były jak noże






