Jednak Susan nadepnęła na pudełko z lekami.
— Czekaj, Gale, co to za tabletki?
— Zabierz nogę!
Susan przycisnęła stopę jeszcze mocniej. — Wydajesz się zdenerwowana… Pokaż mi.
Gale natychmiast zareagowała, jedną ręką unosząc jej stopę, a drugą wyrywając pudełko.
Jednak było to bezcelowe.
— Te tabletki, czy to nie jest antykoncepcja awaryjna? — zapytała Susan. — Gale, dlaczego je masz?
W chwili, gdy






