Perspektywa Bailey:
Uśmieszek na jej twarzy rozrastał się, aż ta dziewczyna, jedna z najpiękniejszych w szkole, przeistoczyła się w potwora. Aż trudno uwierzyć, jak nienawiść potrafi zeszpecić rysy.
Stefan zachichotał, a ja odwróciłam się w jego stronę. "Będziesz moją małą zabawką, kochanie. Moją własnością, tak jak zawsze miałaś nią być."
Jego słowa wywołały obrzydliwe łaskotanie wzdłuż kręgosłup






