Perspektywa Ashley
Moje oczy zaszkliły się od nie wypłakanych łez. Nazwał mnie Ley. Tyle czasu minęło. Czy przesadzam? Pewnie tak. Czy mnie to obchodzi? Ani trochę.
Skóra między jego brwiami zmarszczyła się, gdy je ściągnął. Prawdopodobnie był zdezorientowany moją nagłą emocjonalnością.
"Co? Powiedziałem coś źle?" Wyrzucił z siebie pospiesznie, powoli stawiając mnie na ziemi.
Jednak nawet gdy






