Perspektywa Blake'a
Patrzyłem na nią, jajka powoli spływały po jej włosach i twarzy. Dlaczego to wydaje się takie znajome? Spojrzała na mnie gniewnie. "Dzięki, właśnie potrzebowałam dodatkowej porcji białka."
Te słowa.
Dodatkowa porcja białka. Zmarszczyłem brwi.
"Blake, nie śmiej się." Skarży się niewinny głos. Ten głos brzmi dziwnie znajomo i jakby należał do dziecka. W szoku wpatrywałem się w L






