– Nie potrzebuję twoich przysiąg na Boga Bestii. Po prostu to powiedz, a ci uwierzę – rzekł Lucien, podnosząc łańcuch, który Emma rzuciła na łóżko.
Emma spojrzała na niego czujnie. – Co robisz? Nie planujesz mnie znowu zamknąć, prawda? Ten łańcuch już mnie nie utrzyma.
– Już cię nie utrzyma. – Lucien spojrzał na nią, po czym otworzył dłoń.
Znikąd wystrzelił z jego ręki wybuch oślepiających złotych






