Mimo to nigdy nie traktował go jak jednego ze swoich.
Silas skończył mówić, po czym dodał lekko, jakby od niechcenia: – A kiedy będziesz wracać z Góry Boga Bestii, przynieś trochę owoców Boga Bestii. Zapasy Emy się skończyły.
Twarz Alarica spochmurniała. – Silas, ostrzegam cię: bycie głównym partnerem Emmy nie daje ci wolnej ręki. Myślisz, że Góra Boga Bestii to twoje własne terytorium? Wypatrzysz






