W chwili, gdy Quintus zebrał resztki sił i zamierzał odgryźć sobie język, by zakończyć życie…
Chlast!
Dźwięk ostrego przedmiotu przebijającego ciało rozszedł się echem po cichym pomieszczeniu.
Arogancki wyraz twarzy Leightona zamarł. Z niedowierzaniem opuścił głowę i spojrzał na swoją przebitą na wylot klatkę piersiową.
Ciemnoniebieskie pnącze wyłoniło się znikąd z podłogi i przebiło jego ciało. C






