Cichy głos Remy'ego przypomniał mu: – Wystraszysz ją.
Silas powoli wrócił do łóżka i ze złożonym wyrazem twarzy spojrzał na Remy'ego, który wyglądał niemal jak jego wierna kopia. Następnie wyciągnął rękę i pogładził delikatne policzki chłopca, a ruch ten zdradził subtelne drżenie, którego nawet on sam nie zauważył.
– Z pewnością by wpadła w panikę – powiedział Silas cichym, ochrypłym głosem, w któ






