Podniosła głowę, jakby pokonując dystans czasu i samego życia. Spojrzała na nią para oczu, zamglonych, lecz jasnych, w których kryło się ciepło i łagodny uśmiech.
— Babciu! — Emma natychmiast wybuchnęła płaczem.
Zapięła naszyjnik na szyi. Pochyliła się i złożyła delikatny pocałunek na miękkim, pulchnym czole Remy'ego. — Dziękuję ci, mój mały skarbie.
Remy, wciąż na wpół śpiący, zdawał się coś wycz






