Jim skinął głową raz. Następnie wyciągnął rybę, którą trzymał w dłoni, i ponownie podał ją Emmie.
– Jedz.
Słyszał, jak Gaellard mówił, że ona lubi normalne jedzenie.
Nie lubiła pić płynu odżywczego.
Emma wpatrywała się w czarną rzecz przed sobą. Kącik jej ust mocno drgnął.
– Chcesz, żebym to zjadła?
Wyglądało to czarno, niczym kawałek węgla.
Czy ktoś naprawdę mógłby to zjeść i nie umrzeć?
Emma nat






