„Khy – khy – khy!”
Dobra wiadomość była taka, że Emma nie wypluła owsianki, ale zła, że się nią zakrztusiła.
Emma zakryła usta, kaszląc tak mocno, że jej twarz poczerwieniała, a w oczach niemal stanęły łzy.
Spojrzała na Corvina z niedowierzaniem, pragnąc wziąć ze stołu bułkę i wepchnąć mu ją do ust.
Jak ktoś mógł powiedzieć coś takiego przy stole?!
Alaric natychmiast zareagował, chwytając serwetkę






