Jim po prostu wpatrywał się w Marcusa z pustym wyrazem twarzy. Nie odpowiedział i nie wykonał żadnego ruchu, by wstać. Nawet nie mrugnął.
Przez kilka sekund obserwował Marcusa, po czym spokojnie odwrócił głowę i wrócił do wpatrywania się w sufit, zamyślony.
Marcusowi nagle zabrakło słów.
Na widok reakcji Jima jego przystojne brwi ściągnęły się w głębokim grymasie. Nawet ta pozbawiona życia, wyczer






