– Oto zapłata. Pomóż mi urządzić mój pokój – powiedział Jim.
W ułamku sekundy, gdy Corvin dostrzegł dwa kawałki rudy, jego oczy natychmiast rozbłysły.
– Nie ma problemu. – Od razu wyciągnął rękę i chwycił rudę, którą podawał Jim.
Nawet nie wspominaj o urządzaniu pokoju. Gdyby teraz zechciał, żebym nazwał go "najlepszym Jimem", zrobiłbym to.
Szybko schował rudę, jakby martwił się, że Jim może zmien






