Nie obudziła ich i zamiast tego wróciła do swojego pokoju, by odpocząć.
Gdy noc zapadła na dobre, cały zamek pogrążył się w ciszy, przerywanej jedynie od czasu do czasu dźwiękami owadów za oknem.
W środku nocy nagle, niemal w tej samej chwili, rozległy się dwa przeszywające krzyki!
Dźwięki były niezwykle potężne, natychmiast rozdzierając ciszę zamku niczym dwie bomby soniczne eksplodujące w ciemno






