„W takim razie my też się zbieramy”.
Edric i Malrik nie tracili czasu, pakując się i opuszczając pokój Luciena.
W końcu byli wolni.
„A co ze mną?”
Corvin zdążył już wrócić do ludzkiej postaci. Spojrzał na Luciena. „Jeśli dzieci znów zaczną płakać dzisiejszej nocy, chcesz, żebym został i pomógł?”
Lucien jeszcze nie zdążył odpowiedzieć, gdy Silas wciął się pierwszy: „Zostań”.
Cofnął swoją moc, a pot






