– Nie twój interes – odparłam, odwracając się, bo przedstawienie dobiegło końca.
Rhys warknął: – Stój! Nie skończyłem z tobą rozmawiać.
– Ale ja tak.
– Nie masz nic do powiedzenia?
– Na przykład co?
Rhys analizował moją twarz, jakby szukał pęknięcia na murze. – Cathy jest w ciąży.
Wskazałam na ucho. – Wiem. Słyszałam. Nie jestem głucha.
– Bierzemy ślub.
Catherine, która zajęta była posępnym spoglą






