Dwa dni po moim wypisie, Grangerowie rozesłali zaproszenia ślubne.
Rhys i Catherine stali się oficjalni.
Przewinąłem anons bez mrugnięcia okiem, a potem wróciłem do pracy.
No cóż, do innego rodzaju pracy.
Większość mojego tygodnia pochłonęły spotkania z prawnikami, poplątane wątki mailowe i zbyt wiele list dowodów, by je zliczyć.
Ostatnie czterdzieści osiem godzin spędziłem, grzebiąc po kolana w h






