Słońce uderzyło mnie w twarz jak policzek.
Z trudem otworzyłam oczy i natychmiast tego pożałowałam.
Miałam sucho w ustach. Bolały mnie plecy. Uda paliły jak po przysiadach na szpilkach, a przecież ich nie robiłam.
Nie mogłam się ruszyć. Byłam owinięta kołdrą jak trup.
Jęknęłam, zrzuciłam to cholerstwo i usiadłam.
Włosy przylepiły mi się do boku twarzy. Zgubiłam lewy kolczyk.
W pokoju pachniało świ






