Studiowałam Maxwella z marsową miną.
Niemożliwe, żeby ktoś taki pochodził z ich głównego biura.
Może wcale nie był z LGH.
Może gadał bzdury.
Kiedy oni wciąż paplali, wyciągnęłam telefon z torebki i potajemnie zrobiłam zdjęcie.
Wysłałam je prosto do Ashtona Laurenta.
[Ten facet. Znasz go?]
Odpowiedź Ashtona przyszła po kilku minutach.
[Tak. To starszy wiceprezes w Laurent Systems & Solutions. Dlacz






