Byłam wdzięczna Ashtonowi za przejęcie firmy. Naprawdę.
Ale trwanie tutaj w ten sposób — bycie twarzą marki, paradowanie z tytułem, który do mnie nie należał — już zaczynało mi mieszać w głowie.
Od wykupu nie zaprojektowałam ani jednej nowej rzeczy.
Moje pomysły wydawały się z góry kwestionowane, zanim jeszcze trafiły na szkicownik.
Kiedy zastanawiałam się, czy mogłabym udawać alergię na opary far






