Priya nie miała jeszcze pracy, więc jej ją zaproponowałam.
Nic specjalnego – po prostu pomoc tymczasowa, wypłata co tydzień, gotówką, jeśli będzie chciała.
Następnego dnia pojawiła się w sportowych butach i z niechlujnym kokiem, a potem sama wniosła po schodach ogromny stalowy stół, nawet się nie spociła.
Yvaine patrzyła, jak wlecze go na miejsce i mamrotała: „Jak to możliwe, że ona jest silniejsz






