Zatarasowałem im drogę.
– Szkoda, że nie ma tu żadnych kamer. Wszyscy by wtedy zobaczyli, jak bardzo jesteś bezwstydna. Naprawdę myślisz, że obie z Yvaine po prostu zwariowałyśmy i widziałyśmy to samo?
Alexis nadal się uśmiechała.
– Za dużo w tym szukasz, panno Vance.
Jej głos był miękki, słodki.
Miałam ochotę wrzucić ją w żywopłot.
Spojrzałam na Yvaine.
Nie poruszyła się.
Jej usta były zaciśnięte






