Powiedziałam: "Rozumiem" i zakończyłam rozmowę.
Stół w jadalni był nakryty. Sztućce proste, wino schłodzone, talerze parujące.
Stałam tam przez sekundę, po czym opadłam na krzesło i zaczęłam jeść.
Po trzech kęsach poddałam się.
Wszystko smakowało mdło.
Zostawiłam resztę, chwyciłam pilot i osunęłam się na kanapę.
Minęło trzydzieści minut.
Nie mogłam sobie przypomnieć ani jednej rzeczy, którą obejrz






