Vic podskoczył, jakby go ktoś dźgnął. "Kto do cholery wezwał policję?!"
Odwrócił się do mnie z szeroko otwartymi oczami. "To tylko sprzeczka. Po co do diabła dzwoniłaś na policję?"
"Nie dzwoniłam" - odparłam. "Byliśmy trochę zajęci rozdzielaniem bójki."
Cade wystąpił do przodu. "Pewnie jakiś klient. Sporo osób widziało tę walkę."
Vic zmierzył go wzrokiem. "Dlaczego jesteś po ich stronie? Spójrz, c






