Wstrzymałam oddech.
Zamrugałam. Raz. Dwa.
Nie miałam pojęcia, co z tym zrobić.
Ścisnęło mnie w piersi. Oczy piekły.
Otworzyłam usta, ale nic nie wydobyło się ze mnie.
Jego kciuk musnął moje wargi.
"Nie musisz nic mówić. Po prostu posłuchaj." Nie spuszczał ze mnie wzroku. "Mówiłaś, że chcesz to upublicznić. Zróbmy to teraz. Opublikuj to."
Zadrżało mi w gardle, kiedy się odezwałam. "Mówisz poważnie?






