Pociągnęłam mocniej, wciągając Ashtona z powrotem na łóżko. "Daj spokój. Nie robimy tego dzisiaj wieczorem."
Ashton spojrzał na moją dłoń, jego ramię wciąż uwięzione w moim uścisku.
Wypuścił powoli powietrze i pozwolił mi się wciągnąć z powrotem obok siebie.
Jego palce przesunęły się po mojej dłoni, mocne i ciepłe.
"Naprawdę myślisz, że wytrzymasz?" zapytał.
"Tak," powiedziałam szybko. Udawałam na






