Wpatrywałam się w nią, po czym odwróciłam się do lekarza. – Ona umiera, czy po prostu dramatyzuje?
Nie oderwał wzroku od karty. – Jej parametry życiowe są w porządku. Zemdlała ze stresu. Proszę dbać o jej nawodnienie i spokój, za kilka dni będzie dobrze.
Ashton odwrócił się w stronę drzwi. – Doskonale. Ten pokój właśnie się zwolnił. Niech tu odpoczywa.
Odebrał telefon na korytarzu.
– Jesteś z powr






