Nagłe szarpnięcie wytrąciło mnie z równowagi. Moje ciało przechyliło się na bok i zaczęłam opadać.
Ale zamiast bez końca spadać w dół, wylądowałam na czyjejś szerokiej piersi.
Zamrugałam, zdezorientowana, i spojrzałam na mężczyznę, który mnie trzymał. Jego twarz była ukryta za maską do nurkowania.
Zmrużyłam na niego oczy, zirytowana, i próbowałam się wyswobodzić, podnosząc ręce, by zasygnalizować,






