‘Mira.’
– Cholera – wymamrotałam pod nosem, po czym wstałam, żeby wyjść.
– Zostań. – Ashton zagrodził mi drogę.
Rozejrzałam się, szukając drogi ucieczki.
Restauracja była jedną z trzech na pokładzie, a to nawet nie była pora lunchu. Myślałam, że będę tu bezpieczna. Jak on mnie w ogóle znalazł?
– Jestem zajęta – powiedziałam.
– Czym?
Prawie powiedziałam „pracą”, wymówką, której używałam przez ostat






