– Naprawdę się zmieniłaś – powiedziała Lea, odwracając się do mnie. – Kiedy mówiłeś, że chcesz popłynąć w rejs, myślałam, że żartujesz.
– A jednak tu jesteśmy. – Stałem przy relingu, wpatrując się w Morze Śródziemne. Wrześniowy zmierzch pomalował morze w zmienne odcienie fioletu i złota, a horyzont lśnił, gdy słońce zniżało się coraz niżej.
Nie wszyscy poszli na bal. Na pokładzie gromady młodych p






