Przebyliśmy spory kawałek drogi, nie znajdując nic więcej z jachtu.
Nogi zaczęły mnie boleć, więc odruchowo je potarłam. Przede mną rozciągała się tylko niekończąca się plaża.
Frustracja narastała we mnie. Ta wyspa była zbyt duża, byśmy mogli ją przeszukać tylko we dwoje, a jednocześnie zbyt mała, by łatwo zauważyły ją ekipy ratunkowe, jeśli w ogóle jakieś były.
Zachowałam tę myśl dla siebie. Im b






