Ten ostry ton sprawił, że zamarłam.
– Trzymaj się mojej szyi. Chyba że chcesz spaść.
Zawahałam się, po czym zmarszczyłam brwi, patrząc na niego w górę. – Naprawdę myślisz, że nie dam rady przejść sama?
Ashton tylko pokręcił głową i spojrzał prosto na mnie. Jego głos był spokojny, niemal uroczysty. – Nie chcę popełnić tego samego błędu dwa razy.
Nawet ze mną w ramionach, przeszedł przez strumień be






