– Mira? – Ashton odezwał się, gdy tylko zadzwonił sygnał.
– Ktoś nas śledzi i właśnie uderzyli w nasz samochód. Już dwa razy – powiedziałam, starając się uspokoić głos.
– Wyślij mi swoją lokalizację – rozkazał Ashton, a jego ton stał się ponury.
Od razu udostępniłam mu moją lokalizację.
Camry uderzyła w nas ponownie, z taką siłą, że aż jęknęłam i krzyknęłam:
– Szybciej!
– Jadę tak szybko, jak mogę






