– Twoje urodziny, cztery ostatnie cyfry – wydusił z siebie.
Na te słowa ścisnęło mnie w gardle. Użył moich urodzin jako kodu.
Połączenie zostało nawiązane, a Harry odebrał już przy pierwszym sygnale. – Szefie?
– Tu Mirabelle. Ashton został postrzelony. Krwawi obficie. Przygotujcie szpital do operacji, natychmiast! Jesteśmy w drodze.
– Rozumiem – odparł natychmiast Harry.
– Kit, możesz jechać szybc






