Ruszyłam natychmiast w jej stronę. "Co się stało?"
Oplotła mnie ramionami. "Mamo, czy tu są rekiny? A jeśli przypłynie rekin i nas zje?"
Nie mogłam się powstrzymać od śmiechu.
Lekko dotknęłam jej noska. "Głuptasku. Na dole jest siatka ochronna. Rekiny się nie przedostaną."
"Naprawdę?" Jej oczy wciąż były szeroko otwarte. "Ale co, jeśli ją przerwą?"
"Nie przerwą," powiedziałam. "A nawet gdyby jakiś






