Mickey wskazał na coś. – To Sereia Cay?
Oboje podążyliśmy za jego wzrokiem. Ashton skinął głową. – Tak.
Minnie i Mickey przycisnęli twarze do szyby, co kilka sekund wzdychając z zachwytu nad widokiem.
Gdy tylko wysiedliśmy z samolotu, uderzyła w nas ściana gorąca.
To miejsce leżało tuż przy równiku. Przez cały rok było gorąco, wilgotno i deszczowo, bez wyraźnych pór roku i ze średnią temperaturą m






