**Perspektywa Madalynn**
Kim w ogóle Talon sobie myślał, do cholery?
Był tylko Betą – nie Luną! Nie mógł mi mówić, kiedy mogę widzieć się z moim narzeczonym!
Pobiegłam czym prędzej do apartamentu ojca, zdeterminowana, by nie dopuścić, by wczorajsza sytuacja powtórzyła się dzisiaj. Wczoraj Talon nie pozwolił mi zobaczyć się z Ethanem, kiedy chciałam z nim porozmawiać, ale teraz już mnie nie powstrz






