Obudziłam się wcześnie rano i przeciągnęłam kończyny. Ciepłe promienie słońca muskały moją twarz i uśmiechnęłam się, czując znajomy komfort bycia we własnym łóżku. Odwróciłam się, wyciągając rękę na drugą stronę łóżka i zmarszczyłam brwi na chłodną pustkę pod moją dłonią.
Dlaczego to uczucie było takie dziwne? Usiadłam na łóżku i rozejrzałam się po pokoju. Nic nie wydawało się brakować ani być nie






