**Perspektywa Rosalie**
Północ okazała się czymś więcej, niż kiedykolwiek śmiałam marzyć.
Od chwili mojego przybycia okazywali mi tylko życzliwość. Byłam dla nich wybawicielką. Chociaż z pewnością tak o sobie nie myślałam, to dawało mi to satysfakcję, że mogę pomóc.
"Rosalie!" – zawołała Serafina, wchodząc do mojego apartamentu. Nie widziałam jej od kilku dni. "Czy wszystko w porządku? Czy się zad






