Maeve
– A oni naprawdę w ogóle nie rozmawiali o Tasii? – Myla krążyła po pokoju, zerkając na swoje odbicie w lustrze i oglądając włosy. Upięto je w długie, cienkie warkoczyki sięgające talii, w które wpleciono pasemka turkusowego jedwabiu. Misternie je zebrano, a kok z warkoczy na czubku głowy ozdobiono drobnymi klejnotami w kształcie muszelek. Wyglądała absolutnie wyśmienicie i bardzo nie mogłam






